RSS

budowa i schemat

Widzisz wiadomości znalezione dla frazy: budowa i schemat






Temat: Mity walą sie jak domki z kart!!
"W czasach nowożytnych, choć ostatni żyjący jeszcze na Śląsku Piastowie
stracili już polityczne znaczenie i ulegli zupełnej germanizacji, w Polsce żywa
była wciąż pamięć o dawnych “przyrodzonych panach". Stali się oni teraz
uosobieniem swojskości i narodowej tradycji, a ich czasy pod piórem pisarzy
ulegały idealizacji. Podczas kolejnych elekcji XVII-XVIII w. ,”Piast” był
synonimem rodaka. Rodząca się u schyłku XVIII i w XIX w. naukowa historiografia
Piastom przypisywała szczególną rolę. Historycy wszelkich – zarówno
demokratycznych, jak i konserwatywnych – przekonań potrafili znaleźć w nich
wzór. Joachim Lelewel w czasach piastowskich umieszczał wyidealizowaną epokę
rzekomego “gminowładztwa", wszyscy zaś zgodni byli, że to pierwsi władcy
osobistymi zasługami stworzyli i utrzymali państwo polskie. Tradycja
piastowska, wiążąca się z budową państwa polskiego, nabrała aktualności na
przełomie XIX i XX w., gdy ożywiły się nadzieje na restytucję własnej
państwowości. W II Rzeczpospolitej do piastowskich korzeni odwoływali się
przedstawiciele różnych kierunków politycznych, zarówno piłsudczycy (widzący w
Piastach wzór nieskrępowanych w swych możliwościach silnych indywidualności
przywódczych), ludowcy (PSL), jak i narodowi demokraci (upatrujący w nich wzoru
konsekwentnych obrońców Polski przed Niemcami). Wówczas też narodził się
uproszczony schemat, przeciwstawiający “piastowską ideę" jednolitej etnicznie
Polski, broniącej swych pozycji na Zachodzie, “jagiellońskiej idei"
wielonarodowej Rzeczpospolitej, ciążącej ku Wschodowi. Te sztuczne konstrukcje
eksploatowano w historiografii i propagandzie szczególnie po II wojnie
światowej. Ówczesne przemiany terytorialne — przyłączenie Śląska i Pomorza,
przy jednoczesnej utracie ziem wschodnich — łatwo dały się przedstawić jako
historyczny powrót do piastowskich korzeni. Pilnie pielęgnowane, a niekiedy
nawet sztucznie animowane tradycje piastowskie odegrały zasadniczą rolę w
procesie integracji ludności polskiej osadzonej na Ziemiach Odzyskanych.
Tradycje te, mimo niewątpliwych manipulacji politycznych, jakim często ulegały,
stanowią i dzisiaj bardzo istotny składnik świadomości historycznej
współczesnych Polaków."

A teraz co pisza inni historycy na temat Piastow!

Wpierw Chrzest dostali od Niemiec a nie od Czech, tego nawet Romanowski nie
neguje a Topolski to juz bardzo dawno temu napisal.




Temat: Nie jesteśmy asfaltową pustynią
Niestety z kulturą jest cienko, żadnych wiekszych koncertów, wystaw, sensownych
festiwali. Ale to już mniejsza o to, problemem jest to jak wielu młodych ludzi
żyje na zasadzie uczelnia-dodatkowa praca-zakupy w hipermarkecie-dom. Ludzie
nie mają gdzie chodzić. Czasem mówię do znajomych: chodźmy na deptak i nie chcą
bo nie mają ochoty znowu patrzeć na chamstwo kierowców. Sam przyłapuję się na
tym że wolę iść Cieplińskiego-Lisa-Kuli niż przez te pseudo-deptaki. W centrum,
na rynku można oberwać i nikogo to nie obchodzi. Do parku też można by iść
tylko jak one wyglądają, często stare ławki, zniszczone alejki, zieleń w
beznadziejnym stanie. Nie chcę już się czepiać ale ile trwa budowa parku po
drugiej stronie Wisłoka i parku papieskiego bo chyba już 4 lata? Z
urbanistycznego punktu widzenia jeszcze trochę i miasto stanie się mega-
osiedlem, sypialnią w której ludzie bedą żyć w oparciu o schemat praca-zakupy-
dom. Ja chcę dla Rzeszowa jak najlepiej i doceniam to co zrobiono ale wydaje mi
się że ogólnie to zaczyna podążać w złym kierunku. W każdym mieście powinna być
wydzielona strefa dla pieszych żeby mogli tam spacerować, posiedzieć w kawiarni
czy restauracji, miło spędzić czas. A jak mozna się nie wkurzyc i nie stracić
humoru widząc jak po deptaku jeździ np. 4 samochody jeden za drugim i jeszcze
się wpychają między przechodniów. Ktoś tu napisał o znajomej ze Szczecina,
akurat też mam taką i ostatnio jak pokazywałem jej nasz deptak to stwierdziła
że jeszcze nigdy nie widziała żeby w jakimś mieście po deptakach jeździlo tyle
samochodów. Że już nie wspomnę o sytuacji sprzed tygodnia jak kierowca na
deptaku koło księgarni najechał na nogę przechodniowi. Albo o tym jak
ciężarówka na 3-go Maja zniszczyła dekorację świąteczną. Zwracam też uwagę na
problem że samochodów na deptaku z miesiąca na miesiąc przybywa i moim zdaniem
jest ich już ok. 2 razy więcej niż rok temu.





Temat: Gazprom złamał gazowy monopol w Polsce
> Przeanalizuj ten schemat w modelu pięciu sił Portera i wyjdzie ci że nie masz
> racji,nadal Rosja rozdaje karty nawet zakładając że plan powyżej będzie wykonan

Sorry, nie zajmuję się tym na codzień i nie wiem nawet co to model Portera ale
chętnie poczytam. Oczywiście że Rosja rozdaje karty, od 1989 roku ustawiała
stolik i kto gdzie siedzi.

Ale fakt, że nagle Kreml zaczął mówić o przyjaźni oznacza że dostrzegają
zagrożenie swoich interesów działaniami PiS i Kaczyńskiego. Kiedy u steru było
SLD zagrożenia nie dostrzegali.

Chciałbym zauważyć że nikt, włącznie z prof Michałowskim (www.rurociagi.com) nie
mówi o infantylnym "ruszaniu wąsem" jak to ktoś był łaskaw napisać powyżej,
tylko o konkretnych działaniach, które zaczną w końcu realizować mój jako
udziałowca tego państwa interes, a nie interes Rosji. Czyli np. zniosą
zagrożenie szantażem energetycznym czy doprowadzą do obniżenia cen gazu.

Oba te założenia spełnia dywersyfikacja dostaw, czyli najpierw budowa portu
gazowego i ciągnięcie rur na południe. Dobry przykład dała nam Turcja, gdy
zapewniła sobie alternatywne źródło to Rosjanie zaraz dziwnie obniżyli ceny...

To zwykły biznes tylko na trochę większą skalę. Problem zaczyna się wtedy gdy
gość odpowiedzialny w twojej firmie za zakupy nagle zaczyna postępować
sprzecznie ze zdrowym rozsądkiem, podpisuje gorszy i droższy kontrakt,
"przypadkiem" zawala terminy, "zapomina" o egzekucji zobowiązań... A potem nagle
kupuje nowy dom na Ibizie. A to mieliśmy w PGNIG przez ostatnie 16 lat.

Ciekawe gdzie teraz będzie pracować Kossowski? Obstawiam spółkę związaną z
Rurociągiem Północnym.



Temat: Piotr Kruczkowski na Prezydenta
To jest bardzo dobre pytanie, nad ktorym chyba kazdy kto ma troche rozsadku
zastanawia sie. Co zrobic, jesli do wyborow nie stanie nikt, kto choc troche
odejdzie od obecnej, jedynie slusznej, drogi. Co zrobic jesli nie znajdzie sie
nikt, kto rozerwie schemat wzajemnego napychania kieszeni przez milosciwie
panujacych, kto rozsadnie popatrzy na miasto, a przede wszystkim na jego
mieszkancow. Kto zostawi utopijne pomysly upiekszania trupa... straszne to -
ale tak chyba mozna nazwac pomysl rewitalizacji centrum miasta, z ktorego w
ciagu 2 lat wyjechalo 3/4 mlodych, wyksztalconych ludzi, a przez nastepne 2
wyjedzie 3/4 z tego co pozostalo), a zajmie sie naprawde waznymi problemami -
znajdzie fundusze na naprawde drog (po co mi prezydent ktory chwali sie tym, ze
zamiast robic cos, to rzuca ch..jami), naprawi prace policji, strazy miejskiej,
ruszy sprawe biedaszybow... jest milion rzeczy, na ktore pieniadze sa o wiele
bardziej potrzebne, niz budowa podziemnego parkingu w centrum czy zadaszanie
ulicy gdanskiej. A juz wydawanie pieniedzy na projekt, ktory, znajac zycie,
nigdy nie zostanie wykonany, to juz absurd do potegi.

Wyjechac? Zmienic miasto, kraj? Czy zyc ze swiadomoscia tego ze jestem walony w
sam srodek tylka? Walbrzych, ruchem jednostajnie przyspieszonym, stacza sie,
starzeje, ubozeje intelektualnie (nie ujmujac nic zadnemu z szanownych
forumowiczow - mowie o potencjale ludzi, ktorzy stad wyjechali przez ostatnie 2
lata). Co zrobic, widzac absurdalnosc wielu decyzji i poczynan?

Przede mna, przed miastem i jego mieszkancami nowa szansa... szansa na co? Czy
w ogole jest na cos szansa? Slowa Wyborcy Anonimowego moga sie
spelnic: "...Zaden as ani joker nie wyskoczy teraz z rekawa i nie bedzie
kandydowal na prezydenta Walbrzycha. (...) Dlatego w listopadzie pojawi sie
kilka ofert: Kruczkowski, Lubinski, Rosiak, Zibrow i moze Bartolik lub ktos
inny z PiS..."

Chyba zaczne pasac owce... gdzies w gorach, z daleka od miasta, polityki,
Ratusza...



Temat: Dzieje Ślązka

dostaniecie zakonczenie ;)
" Po wymarciu na Kazimierzu Wielkim (1370) królewskiej linii rodu korona polska
przypadła wprawdzie obcym dynastiom (Andegawenowie, Jagiellonowie), ale długo
jeszcze pojawiały się próby powołania na tron któregoś z Piastów śląskich
(Konrad II oleśnicki) czy mazowieckich (Siemowit IV, Bolesław V).W czasach
nowożytnych, choć ostatni żyjący jeszcze na Śląsku Piastowie stracili już
polityczne znaczenie i ulegli zupełnej germanizacji, w Polsce żywa była wciąż
pamięć o dawnych “przyrodzonych panach". Stali się oni teraz uosobieniem
swojskości i narodowej tradycji, a ich czasy pod piórem pisarzy ulegały
idealizacji. Podczas kolejnych elekcji XVII-XVIII w. ,”Piast” był synonimem
rodaka. Rodząca się u schyłku XVIII i w XIX w. naukowa historiografia Piastom
przypisywała szczególną rolę. Historycy wszelkich – zarówno demokratycznych,
jak i konserwatywnych – przekonań potrafili znaleźć w nich wzór. Joachim
Lelewel w czasach piastowskich umieszczał wyidealizowaną epokę
rzekomego “gminowładztwa", wszyscy zaś zgodni byli, że to pierwsi władcy
osobistymi zasługami stworzyli i utrzymali państwo polskie. Tradycja
piastowska, wiążąca się z budową państwa polskiego, nabrała aktualności na
przełomie XIX i XX w., gdy ożywiły się nadzieje na restytucję własnej
państwowości. W II Rzeczpospolitej do piastowskich korzeni odwoływali się
przedstawiciele różnych kierunków politycznych, zarówno piłsudczycy (widzący w
Piastach wzór nieskrępowanych w swych możliwościach silnych indywidualności
przywódczych), ludowcy (PSL), jak i narodowi demokraci (upatrujący w nich wzoru
konsekwentnych obrońców Polski przed Niemcami). Wówczas też narodził się
uproszczony schemat, przeciwstawiający “piastowską ideę" jednolitej etnicznie
Polski, broniącej swych pozycji na Zachodzie, “jagiellońskiej idei"
wielonarodowej Rzeczpospolitej, ciążącej ku Wschodowi. Te sztuczne konstrukcje
eksploatowano w historiografii i propagandzie szczególnie po II wojnie
światowej. Ówczesne przemiany terytorialne — przyłączenie Śląska i Pomorza,
przy jednoczesnej utracie ziem wschodnich — łatwo dały się przedstawić jako
historyczny powrót do piastowskich korzeni. Pilnie pielęgnowane, a niekiedy
nawet sztucznie animowane tradycje piastowskie odegrały zasadniczą rolę w
procesie integracji ludności polskiej osadzonej na Ziemiach Odzyskanych.
Tradycje te, mimo niewątpliwych manipulacji politycznych, jakim często ulegały,
stanowią i dzisiaj bardzo istotny składnik świadomości historycznej
współczesnych Polaków."




Temat: roczniak i ryby...
ludy Europy pólnocnej, w tym Polacy mają gen pozwalajacy na
trawienie mleka krowiego (70% populacji) bywają osobniki, które mają
kłopot z jego trawieniem lub wręcz uczulenie ale wydaje mi się, że
ograniczenia a raczej zalecenia do ograniczeń są wydawane "na
zaps"..lub pod wpływem badań przeprowadzonych na zamówienie
producentów mleka modyfikowanego..pewnie wpisze sie tu w głos osób,
które powiadają "za moich czasów", ale zarówno ja jak i moje dzieci
jedlismy nie tylko przetwory ale równiez to wstrętne mleko krowie od
wczesnego dziecinstwa bez zadnych skutków ubocznych. W przypadku
moich dzieci..bo taki był wtedy schemat zywienia i kaszke manne na
mleku wprowadzało sie od 1,5 miesiąca..Nie wiem jakie są teorie na
temat wapnia w mleku..jednak z tego co wiem jego wchłanianie z
jakochkolwiek zródeł warunkuje wiecej czynników niż samo pochodzenie
wapnia: hormony, pierwiastki śladowe sposób łączenia składników w
pożywieniu (podawanie mięsa z mlekiem upośledza wchłanianie wapnia)
itp..synowie(dorosli) mają zęby w idealnym stanie a ja mimo
przynaleznosci do grupy ryzyka (wiek, spadek hormonów, drobna
budowa) nie mam problemów z osteoporozą, mój ojciec, do śmierci,
oprócz przetworów dziennie wypijał 2 litry mleka. Samo mleko to nie
tylko
wapń ale równiez witaminy i łatwo przyswajalne białko..w sumie mleko
modyfikowane jak sama nazwa wskazuje jest jedynie "przerobionym"
mlekiem krowim z dodatkami.. na mleku krowim jednak wychowały się
całe pokolenia. Byc moze jest to tylko taka "gadanina" baci jednak
mam w pamieci stosunek do glutenu, który do niedawna był zabroniony
do roku..a teraz wręcz zaleca się jego podawanie od 5-ego miesiąca..




Temat: Sharp pod Toruniem i DK 15
balumbyd napisała:

> Wiele rzeczy się zazembia tj. swoista propaganda w prasie, określone działania
> nieskłóconych ze sobą elit, obniżanie pozycji bydgoszczy poprzez nawet drobne
> działania, spam na forum. Zbyt wiele tu przypadków aby było to przypadkowe.

a as w rekawie jeszcze jest:-)

> Ci wszyscy którzy mówią że jak będzie nowy marszałek to wiele się zmieni -
> chciałbym zeby mieli racje.

co sie zmieni? powroca stare dobre czasy zabierania innym?

Przypominam jednak że gro osób które pracują w UM
> to toruninianie a nie bydgoszczanie, włocławianie, grudziądzanie itd. A poziom
> awersji do bydgoszczy i wszystkiego co bydgoskie jaki obserwuje mnie niepokoi.

no wlasnie dlaczego was tak nie lubia? ja wiem, ale jakbym wam powiedzial to
znow gro osob bym zaczela sie mnie czepiac, wiec przemilcze.

> "Dwumiasto" wyciąga się tylko wtedy kiedy jest to do czegoś potrzebne -ale
> efekty dziłań widac jak na dłoni - budowa mostu autostradowego tak żeby czasem
> autostrada nie przebiegała pomiędzy bydgoszcża a toruniem, celowe pomijanie w
> przebiegach tras bydgoszczy (to są te same elity które mówią głośno o potrzebie
>
> stworzenia dwumiasta) itd. wskazuje na to że dąży się drobnymi krokami do
> mariginalizacji naszego miasta.

a wy budujecie lotnisko po drugiej stronie dwumiasta, jak tylko jest okazja
podbieracie cos Toruniowi. Straz graniczna, racja w Bydzi jest jedyna granica,
ale to powinno byc zalatwione w troche inny sposob.

> CSW, SSE to sam schemat.

juz przestan, ile wy macie inwestycji i nikt wam tego nie wymiawia, a ze wasi
samorzadowcy nie umieja niczego zalatwic to inny temat.

> A nasze elyty śpią i wydają głos z siebie przed wyborami.




Temat: 28.09.2007 - Warszawska Masa Krytyczna
koszatek napisał:

> Niektórzy rowerzyści tak się zachowują, że o wiele bardziej wolałbym, żeby
> jechali samochodem.

Serio piszesz? Może uda się załatwić za miesiąc kolejną MK w samochodach?

> Nie zdarzyło mi się, żeby samochód przede mną tarasował mi
> drogę, jadąc 15 km/h,

A zdarzyło się Tobie przejechać samochodem np. 2km ze średnią 5km/h? I co? We wszystkich tych miejscach ruch tarasowali rowerzyści?

> a po wyprzedzeniu (niełatwym, bo gościu jedzie środkiem
> pasa, choć kodeks mówi co innego,

PORD mówi "MOŻLIWIE blisko prawej krawędzi". Jesteś pewny, że gdyby bardziej zbliżył się do krawężnika, zachowałbyś od niego przy wyprzedzaniu minimum metr odstępu, jadąc tym samym pasem?

> a na sąsiednim pasie jadą z pełną
> prędkością
> i
> ciężko się włączyć rozpędzając się od 15 km/h) doganiał mnie na
> czerwonym,

Skoro dogonił Cię na czerwonym, znaczy, że te 15km/h, wcale nie było tak niską prędkością, jak to próbujesz sugerować. Potrzebowałeś kilkudziesięciu km/h więcej, by przejechać skrzyżowanie w tym samym czasie?

> omijał prawą stroną,

Miał do tego prawo, tak, jak i Ty miałeś prawo go wcześniej wyprzedzić. Ty skorzystałeś. On skorzystał. W czym problem?

> przejeżdżał na CZERWONYM świetle zmuszając do ponownego
> wyprzedzania na ruchliwej ulicy.

Co za różnica, czy na czerwonym, czy na zielonym, skoro w obu przypadkach i tak czułbyś się "zmuszony" do jego wyprzedzenia.. bo... bo tak?

> W który schemat wpisuje się rowerzysta, który mimo istniejącej ścieżki > pcha się
> na jezdnię? Tak, wieeeeem, kostka, zakręty itd...

Cieszę się, że znasz problemy, jakie stwarza budowa ścieżek wyłącznie dla danych statystycznych :)



Temat: Piachu w lesie przy Werbeny cd.
Dlaczego pieniactwo
Juz odpowiadam dlaczego taka akcja wydaje mi sie pieniactwem (choc przyznaje na
mala skale .
Chodzi mi o to, ze dzialki na ktorych jest piach wcale nie sa dzialkami tylko i
wylacznie lesnymi jak to bylo napisane w LO ale lesnymi z prawem zabudowy (tak
jest wplanie zagospodarowania przestrz.). Co wiecej jezeli ktos wejdzie na
strone developera to sie zorientuje, ze za moment rzeczywiscie bedzie tam
prowadzona budowa. I to z pewnoscia spowoduje daleko bardziej idace zmiany w
podlozu bo trudno zeby bylo inaczej jesli ma stanac tam dom Przy tym lezaca
tam przez chwile kupa piachu to chyba niewielki problem (swoja droga to czyz
piach nie przepuszcza bardzo dobrze wody??? Zwlaszcza, ze miejsce jest
zacienione wiec woda natychmiast nie odparuje)
Co do drogi to ja rozumiem, ze developer bez stosownych oplat zajal jej kawalek.
Trudno jednak zeby tej drogi nie rozjezdzil ciezki sprzet (inaczej sie nie da)
Czy jasne jest dla was, ze ta droga bedzie tak wygladala jak on skonczy te
roboty? Czy jestescie pewni, ze zostawi ja w gorszym stanie niz zastal? Ja mam
nadzieje, ze nie bo jak sie sami domysliliscie zamierzam tam mieszkac.
Ale trudno, zeby materialy budowlane przewozic tam helikopterem.
Zreszta zajmowanie tej drogi nie jest dla nikogo problemem. Ten kawalek jest
tylko malym skotem i zupelnie swobodnie mozna go objecgac nadrabiajac ze 200
metrow i to duzo lepsza droga. W tym kontekscie kilka watkow na forum (i duzo
postow w kazdym z nich) + artykul wydaje mi sie przejawem pieniactwa.
Dlaczego mnie to wkurwia (no przepraszam ale jakos to slowo najlepiej oddaje
moje odczucia na ten temat)? Otoz zarowno w miejscu gdzie mieszkam jak i w paru
innych gminach dzialalnosc spoleczna/obywatelska ogranicza sie w ogromnej
wiekszosci do oprotestowywania kogos/czegos lub do donoszenia do strazy
miejskiej na sasiada. I to sie jakos wpisuje w ten schemat.
Chociaz mam nadzieje, ze to tylko mylne wrazenie.




Temat: Nowy Wilanów - by PROKOM i PKO INWESTYCJE
Plany prokomu
Hiszpańska Fadesa Inmobiliaria to prawdopodobny nowy partner Prokomu w
inwestycjach mieszkaniowych na południu Warszawy

Zbigniew Okoński, prezes Prokom Investments (z lewej) z Leonem Gurwiczem,
wiceprezesem Robyg Development podczas prezentacji pokazowego apartamentu na
osiedlu Robyg w Wilanowie
W przyszłym roku na terenie Miasteczka Wilanów rozpocznie się budowa nowego
osiedla mieszkaniowego na 2 tysiące mieszkań oraz parku technologicznego o
łącznej powierzchni 50 tys. mkw. Poinformował o tym w ubiegłym tygodniu
Zbigniew Okoński, prezes Prokom Investments, firmy, do której należy 169
hektarów gruntu w Wilanowie.

Osiedle mieszkaniowe Prokom wybuduje z hiszpańską firmą deweloperską, zaś
składający się z trzech budynków kompleks biurowy w spółce z innym deweloperem
działającym na polskim rynku. – Nazw jeszcze nie mogę podać, będziemy to mogli
zrobić w przyszłym miesiącu, kiedy podpiszemy umowy – informuje Okoński.

Od osób związanych z Miasteczkiem Wilanów dowiadujemy się, że hiszpańskim
inwestorem jest firma Fadesa Inmobiliaria. W ub. tygodniu nie udało nam się
jednak skontaktować z centralą Fadesy w galicyjskiej La Corunii, a
przedstawiciele Prokomu nie chcieli potwierdzić tej informacji. – Mogę tylko
powiedzieć, że Fadesa jest wśród kilku największych deweloperów hiszpańskich, z
którymi się kontaktujemy – mówi enigmatycznie Katarzyna Gozdek, dyr.
organizacyjny Prokom Investments. Dodaje, że hiszpański deweloper, który
prawdopodobnie pojawi się w Miasteczku Wilanów to na polskim rynku nowy
inwestor. Przedstawiciele Prokomu nawiązali z nim kontakt dwa lata temu na
targach inwestycyjnych w Barcleonie.

Osiedle Hiszpanów powstałoby na 17-hektarowej działce, która znajduje się
pomiędzy oddanym już do użytku osiedlem firmy Robyg Development a Skarpą
Wiślaną, oddzielającą Wilanów od Ursynowa. Z kolei na znajdującej się nieco
dalej na południe działce o powierzchni 4 hektarów ma powstać kompleks biurowy.
W założeniu szefów Prokom Investments, kompleks biurowy będzie oddzielał część
mieszkaniową miasteczka Wilanów od planowanej autostrady A-2, która w tym
miejscu będzie południową obwodnicą stolicy.

Prokom Investments będzie wspólnikiem w obu inwestycjach. – Zamierzamy
powtórzyć wypróbowany już schemat, który zastosowaliśmy z firmą Robyg –
tłumaczy Okoński.

Prokom Investments i zarejestrowana w Holandii Robyg BV mają po połowie
udziałów w spółce Robyg Development, która właśnie kończy pierwszą fazę budowy
osiedla Nowa Rezydencja Królowej Marysieńki. Ma ona 180 mieszkań, z których 140
zostało już sprzedanych, a część jest już nawet zasiedlonych – poinformował w
ub. tygodniu Leon Gurwicz, wiceprezes Robyg Developemnt.

Po sukcesie pierwszej fazy Robyg Development przygotowuje się do drugiej, która
przewiduje budowę kolejnych 167 mieszkań. Ewa Iłowiecka, dyr. ds. marketingu i
sprzedaży Robyg Development ma nadzieję, że firma otrzyma pozwolenie na budowę
drugiego etapu na początku listopada.

W Miasteczku Wilanów trwa też obecnie budowa osiedla spółki Wilanów Investments
utworzonej przez Prokom Investments oraz PKO Inwestycje. Osiedle, w którym
znajdzie się 520 mieszkań, ma być ukończone w ciągu 15 miesięcy.

Sześciopiętrowy kompleks biurowo-hotelowy na terenach kupionych od Prokom
Investments buduje też firma Skanska Property Poland. Z kolei w 2005 roku ma
się rozpocząć budowa Międzynarodowej Szkoły Niemieckiej dla 600 dzieci –
informuje prezes Okoński. Szkoła docelowo ma się przenieść do nowej siedziby z
obecnej, znajdującej się również w Wilanowie.

Przedstawiciele Prokom Investments przyznają, że obecnie jest dla nich
priorytetem uzyskanie pozwolenia na budowę centrum handlowego, którego głównym
inwestorem ma być firma Auchan. Aby otrzymać pozwolenie, inwestor musi
przedstawić raport o wpływie inwestycji na środowisko. Domaga się tego
Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które wstrzymało procedurę przyznania
pozwolenia.
– Centrum handlowe tak czy inaczej musi tu powstać – tłumaczy prezes Okoński. W
budowanych na naszym terenie lokalach zamieszka łącznie 35 tys. osób. Oni muszą
gdzieś robić zakupy.




Temat: List do Radnych Bielan w sprawie opinii o S-7
List do Radnych Bielan w sprawie opinii o S-7
Autostrad w Warszawie nie było, nie ma i nie będzie. Będzie natomiast sieć ekspresowych obwodnic miejskich, które tworzyć mają ring rozprowadzający ruch z
autostrady A2 i stanowić jednocześnie wygodne i szybkie połączenia międzydzielnicowe dla warszawiaków .

Obwodnice dzielą się na 3 rodzaje:
• śródmiejskie, takie jak np. Trasa Łazienkowska, Prymasa Tysiąclecia, Trasa Siekierkowska, które omijają śródmieście,
• miejskie, takie jak Trasa AK, które przechodzą przez dzielnice na obrzeżach miasta,
• pozamiejskie, przechodzące poza miejską aglomeracją.

Jeśli chodzi o obwodnicę pozamiejską, to Warszawa posiada już takową – są nią drogi nr 50 i 62 okrążające stolicę przez miejscowości takie jak: Sochaczew, Grójec, Górę Kalwarię, Mińsk Mazowiecki, Ostrów Mazowiecką, Wyszków. Drogi krajowe nr 50 i 62 są właśnie modernizowane z funduszu ISPA do klasy dróg głównych ruchu przyspieszonego. Będą one obwodnicami adekwatnymi do obecnych i przyszłych potrzeb aglomeracji warszawskiej. Nie ma potrzeby podnoszenia ich parametrów do autostrady, gdyż byłaby to pusta autostrada. Na najbliższe 20 lat wystarczy aktualna modernizacja.

W każdym wielkim mieście kraju rozwiniętego funkcjonuje sieć szybkich dróg
miejskich pozwalających na sprawną komunikację pomiędzy dzielnicami oraz wjazd
i wyjazd z miasta. Sieć ta wymaga modernizacji i rozbudowy w miarę rozwoju i ma
to miejsce w wielu miastach Europy.
Warszawa natomiast jest jedynym wielkim miastem w cywilizowanej Europie, które nie posiada jeszcze systemu obwodnic miejskich. Jak to wpływa na komunikację i warunki przemieszczania się, wszyscy widzimy każdego dnia na ulicach naszej stolicy.

Obecny układ warszawskich ulic jest docentralny, nie pozwalający rozprowadzić ruch inaczej, jak tylko przez centrum miasta. Brak wygodnych bezkolizyjnych tras okrążających centrum w odległości nie większej, jak 10 km. doprowadzi wkrótce do całkowitego paraliżu komunikacyjnego stolicy.
Obecnie już stężenie pyłu zawieszonego PM 10 osiągnęło w wielu rejonach Warszawy poziom dopuszczalny. Bierze się to z wszechobecnych korków i braku płynności ruchu. Samochód osobowy, czy dostawczy pali nawet o 100% więcej paliwa w ruchu ulicznym, niż pozamiejskim. Odnosząc się do Dyrektywy 1999/30/WE (dyrektywa Unii Europejskiej), która obowiązuje nas od 1 stycznia 2005 i wymusza rygorystyczne przestrzeganie norm skażeń, szczególnie tych związanych z transportem, już teraz w Warszawie należałoby zamknąć wiele ulic. Zbudowanie tras szybkiego ruchu odciąży zakorkowane warszawskie ulice przerzucając znaczą część ruchu na bezkolizyjne trasy. Tym samym znacznie spadnie poziom skażeń w powietrzu. Jeżeli trasy szybkiego ruchu w Warszawie nie powstaną, to do 2015 roku warunki środowiskowe w aglomeracji warszawskiej pogorszą się o 25% (dane z Analizy Wielokryterialnej SETEC/IOŚ/ISIŚ PW/BPRW). Konieczność zamykania ulic w Warszawie z powodu skażenia powietrza będzie wtedy, gdy nie zbuduje się w mieście bezkolizyjnych obwodnic.

Konieczne jest więc stworzenie rozwiązania systemowego, a takim właśnie jest budowa Południowej Obwodnicy Warszawy, Wschodniej Obwodnicy Warszawy, Trasy NS, modernizacja Trasy AK, budowa łącznika AK – Konotopa, budowa nowego wylotu na Kraków (Trasa Salomea-Wolica), nowego wylotu na Gdańsk (trasa S-7).

System obwodnic miejskich rozprowadzi ruch lokalny miejski we wszystkich kierunkach, pozwali też na dogodny wjazd i wyjazd z miasta.
Ogromne koszty takiego rozwiązania mają na celu jak najlepszą ochronę mieszkańców i są w tym wypadku całkowicie uzasadnione. Pamiętać należy, że trasy takie buduje się na wiele lat. Wysokie koszty budowy zwrócą się wkrótce – Warszawa stanie się atrakcyjniejsza dla inwestycji zagranicznych oraz dla turystów.
Dalszy rozwój stolicy jest możliwy jedynie dzięki budowie systemu obwodnic miejskich. Lepsza edukacja, lepsza praca, możliwość rozrywki, zaopatrzenia i rozwoju nie jest możliwa bez sprawnej sieci transportowej.

Poglądowy schemat nowych tras obwodnicowych i wylotowych w Warszawie przedstawia poniższa mapka:

www.warszawa.gddkia.gov.pl/html/admin/img/stan-przygot.jpg




Temat: WIADUKT trasy torunskiej - kiedy sie zawali ?
Wiadukty trasy torunskiej - list
Poniżej przytaczamy treść listu, którą skierowaliśmy do dziennikarzy
warszawskich gazet, radia i telewizji.

Witam wszystkich Państwa!

Jako SISKOM zajmujemy się problematyką budowy warszawskiego węzła drogowego,
czyli systemu obwodnic warszawskich, które obecnie planowane, a wkrótce w
budowie, pozwolą na łatwiejsze poruszanie się po mieście. Jednym z kluczowych
elementów tego systemu będzie obecna trasa toruńska. Miejmy nadzieję, że nie
nastąpi trwała przerwa w funkcjonowaniu obecnie eksploatowanych wiaduktów
żerańskich, czyli ich zawalenie. Wiele jednak wskazuje na to, że tak może być i
to pomimo informacji płynących z ZDM o przygotowywanym remoncie. Wiadomości o
rychłym remoncie, które do nas docierają odnośnie remontu wiaduktów nie
pozwalają spoglądać w przyszłość z optymizmem.
ZDM planuje w gruncie rzeczy powierzchowny remont, który ma przedłużyć
eksploatację wiaduktów do czasu, gdy GDDKiA rozpocznie przebudowę Trasy AK -
Toruńskiej do parametrów drogi ekspresowej.

Remont przeprowadzany przez ZDM z tego co można przeczytać w prasie, będzie
należał do kategorii prac typu robimy, aby robić cokolwiek i nikt nie mógł nam
zarzucić bierności. W sumie wydatek pieniędzy bez maksymalizacji zysków. Remont
ten bowiem i tak nic nie poprawi - wiadukt po remoncie dalej nie będzie
spełniał parametrów stawianych konstrukcjom w ciągu dróg S i wypadku
dostosowywania całej trasy do parametrów S zostanie zburzony. Natomiast wydane
zostaną pieniądze na kosztowniejszą konserwację.

Przypomina to nieco sytuację z wiaduktem kolejowym w ciągu ul. Górczewskiej na
granicy Woli i Bemowa, gdzie ZDM zdecydował o remoncie zamiast o wyburzeniu.
Wyburzenie pierwotnie pozostawiono na potem, gdy w realizacji byłaby trasa NS.
Tymczasem to byłby dwukrotny wydatek: najpierw remont, a potem zburzenie i
budowa nowej konstrukcji. Również kierowcy mieliby utrudnienia dwa razy.

Gdyby wzorowo? zarządzać infrastrukturą drogową, wówczas należałoby zdecydować
się na nstępujące kroki:
1. Wystapienie do UZP o zgodę na bezprzetargowy wybór Wykonawcy uzasadniając to
stanem przedkatastrofalnym wspomnianych wiaduktów,

2. Doprowadzenie do porozumienia z GDDKiA w zakresie wcześniejszego
sfinansowania budowy nowego wiaduktu spełniającego wymogi obiektów w ciągu dróg
ekspresowych i warunkującego zwrot ksztów tej inwestycji ZDM-owi, gdy GDDKiA
rozpocznie proces dostosowywania istniejącej trasy do parametrów drogi S.
Wybudowany w wyniku takiego porozumienia wiadukt powinien być jednocześnie
wiaduktem o docelowej szerokości, aby po odbudowie nie trzeba było wiaduktu
poszerzać, budować od nowa, itp. Zauważyć bowiem, trzeba, że obecnie trwają
analizy, których celem jest wybór optymalnego w perspektywie 30 i więcej lat
układu wiaduktow żerańskich, którymi zjeżdżać się będzie z poszerzonego do
przekroju 2x5 pasów ruchu mostu Grota. Do wyboru są:
a) jezdnie główne o 2 pasach ruchu, boczne o 3 pasach ruchu,
b) jezdnie główne o 2 pasach ruchu, boczne o 2 pasach ruchu,
c) jezdnie główne o 3 pasach ruchu, boczne o 2 pasach ruchu,
W zalezności od wyników tych analiz obecne boczne wiadukty żerańskie będą mieć
2 lub 3 pasy ruchu (obecnie 2 pasy)

3. ZDM stawia tymczasowy wiadukt w celu przełączenia ruchu i burzy wiadukt w
stronę Marek. Następnie odbudowuje go według wymogów i wariantu, który wygra we
wspomnianej analizie. Tym samym nie wydaje pieniędzy na remont konstrukcji,
która długo nie wytrzyma, tylko na nową konstrukcję, która posłuży wiele lat.

4. W razie konieczności schemat można powtórzyć dla wiaduktu w stronę Wisły, a
także z brakującymi estakadami nad ul. Wysockiego i ul. Łabiszyńską.

5. Gdy GDDKiA już będzie dostosowywac całą trasę toruńską do parametrów S, to
na podstawie wcześniejszego porozumienia zwrócono by miastu pieniądze za
wykonane prace.

Miasto dzięki temu zyskałoby drożność trasy AK - Toruńskiej o wiele szybciej, a
także skutecznie oddaliło "siedzenie" na bombie. Bo czyż remont daje gwarancję,
że obecne filary wytrzymają do planowanej przebudowy całej trasy?

List wysłaliśmy w zeszłym tygodniu.

Do tej pory odpowiedź przyszła z WOT-u.




Temat: Ocena oddziaływania na srodowisko A-2 przez Ursynó
część 3
7. Gospodarka odpadami Nie uwzględnienie w
ocenie z 1996 r.

Nie ma konieczności aktualizowania oceny oddziaływania na środowisko wariantu
południowego dla pozostałych elementów środowiska (budowa geologiczna, warunki
hydrogeologiczne, gleby, przyroda - świat zwierzęcy i roślinny, krajobraz),
gdyż pozostają one prawie niezmienione. Nie ma też uzasadnienia przepisywania
tych części „starej" oceny do niniejszego opracowania. Mogłoby to między innymi
naruszyć prawa autorskie poprzedniego zespołu, a nowa analiza doprowadzić do
podobnych wniosków.
Stąd też wynika zatytułowanie niniejszej pracy jako ANEKS do oceny
oddziaływania na środowisko.
W niniejszym opracowaniu przeanalizowano odcinek autostrady od węzła Tłuste do
węzła Konik, by możliwe było porównanie wariantów, stanowiące kolejną część
prac nad studium lokalizacyjnym autostrady A-2 na odcinku od Strykowa do
Siedlec.

1.3. Zmiany w charakterystyce ocenianego odcinka

Oceniana trasa zasadniczo przebiegać będzie zgodnie z ocenianym w 1996 r. Nie
zmieniono ilości i lokalizacji węzłów, miejsc obsługi podróżnych, stacji poboru
opłat oraz obiektów utrzymania autostrady.
Jedyna stwierdzona zmiana związana jest z przebiegiem samej trasy. W ocenie z
1996 r. rozpatrywano w rejonie węzłów Opacz i Krakowska dwa podwarianty trasy -
północny i południowy. Mapa wariantu wewnętrznego, przygotowana przez
projektantów z SETEC International przewiduje w tym rejonie przejście trasy
zgodnie z podwariantem południowym z opracowania 1996 r. I tylko taki przebieg
jest przedmiotem niniejszej pracy.
Jak powyżej wspomniano zmiany dotyczą samych parametrów ruchu na ocenianym
odcinku. Firma SETEC opracowała własne dane o natężeniu ruchu i prędkości
pojazdów oraz udziale pojazdów ciężkich i lekkich w ogólnej ich liczbie.
Ponadto kilometraż analizowanej trasy, przestawiony przez projektantów różni
się od kilometrażu z opracowania z 1996 r. (obecnie przyjęto jako „O km" węzeł
Stryków, a nie zachodnią granicę Polski, jak było w ocenie z 1996r.).Schemat
węzłów, w oparciu który analizowano trasę wraz z ich kilometrażem przedstawiono
na rys. 1.3-1.
Stryków >
O P 6 Tłuste (75 + 075)
O P 8 Pruszków (87 + 5 16)
O P9Konotopa(91 +923)
O P 23 Jerozolimskie (95 + 798)
O P 24 Opacz (98 + 173)
O P 25 Krakowska (99 + 648)
O P 26 Lotnisko (104 + 923)
O P 27 Puławska (106 + 908)
O P 28 Rosoła(110+103)
O P 29 Przyczółkowa (l 12 + 428)
O P 30 Nadwiślański (l 17 + 648)
O P 31 Patriotów (120 + 388)
O P 32 Lubelski (126 + 358)
O P 17 Konik (131 +733)
> Siedlce

Rysunek 1.3-1. Schemat węzłów na analizowanych odcinku A-2

• Instytut Ochrony Środowiska, 00-548 Warszawa, ul. Krucza 5/11 Aneks do „
Oceny oddziaływania autostrady A-2 na środowisko (województwo warszawskie) ",
część I - opisowa

Należy również zaznaczyć, że przepisowo ustalenia dotychczasowych planów
zagospodarowania przestrzennego miały obowiązywać do końca 1999 roku.
Przedłużono ich ważność o kolejne dwa lata.
Niemniej przed końcem 1999 r. lub w 2000 r. w gminach wykonano nowe opracowania
studialne dotyczące zagospodarowania przestrzennego oraz strategii ich
rozwoju, a także miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. W
opracowaniach tych uwzględniono trasę autostrady, gdyż obowiązuje je wymóg
zgodności z planami wyższego rzędu. Jednocześnie a przewidziano inne
alternatywne rozwiązania (bez udziału autostrady), traktując je w tych
opracowaniach jako podstawową opcję rozwoju gmin.

9.4. Analiza oddziaływania ocenianego odcinka na zagospodarowanie
przestrzenne na etapie budowy, eksploatacji autostrady oraz wariant „O"
niepodejmowania inwestycji
W ocenie wpływu inwestycji na zagospodarowanie przestrzenne w jej rejonie
przede wszystkim zlokalizowano wszystkie miejsca potencjalnych sytuacji
konfliktowych aktualnego zagospodarowania i planowanego przebiegu autostrady.
Za kolizję uznano bezpośrednie lub pośrednie naruszenie funkcjonowania
istniejących i ukształtowanych, a także planowanych struktur przestrzennych,
zlokalizowanych w korytarzu autostrady lub w jego sąsiedztwie.
Jako bezpośrednie naruszenie funkcjonowania struktury przestrzennej przyjęto
eliminację określonej struktury przez, przestrzenne jej wyeliminowanie bądź
ograniczenie powierzchni. Jako pośrednie naruszenie funkcjonowania struktury
przestrzennej rozumiano ograniczenie możliwości realizowania funkcji nałożonych
na obszar.
Wszystkie rozpoznane miejsca kolizyjne zestawiono w poniższym rejestrze dla
całego ocenianego odcinka autostrady A-2 (Tab. 9.4-1.). Nie uwzględniono
jedynie lokalnych dróg gruntowych i wodociągów uznając je za mniej istotne na
tym etapie analizy. Konieczność ich uwzględnienia wyniknie na etapie
projektowania, gdy znane będzie dokładne położenie pasa autostradowego.




Temat: NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2
NIEMIECKA LOKOMOTYWA --2 SUPER POCIAGI
Gość portalu: el matador napisał(a):

> > > my. Jeżeli Schroeder padnie przed czasem, to mamy problem, bo kancler
> zem
> > zostan
> > > ie najprawdopodobniej Angela Merkel. To bardzo twarda i zimna baba o
> > imponujący
> > > m intelekcie (świetne wykształcenie), ale niechętna rozwiązaniom bard
> zo
> > radykal
> > > nym. A takich niesamowitych kutych na cztery nogi, superinteligentnyc
> h i
> czwanych bab chyba teraz trzeba.
> ᡖ LIPCA 2003 włączona zostanie 38-km nowa,zelektryfikowana tysiącami słupó
> w
> i stacji rozrządowych prądu zmiennego obowiązującego w Niemczech,
> odgałęzieniowa linia kolejowa GROEBERS-MPL HALLE-LEIPZIG-LEIPZIG
HBF,;umożliwi
> ona ruch superszybkich pociągów ECE(320km/h)konstrukcji THYSSEN-SIEMENS na
> trasie BERLIN-HALLE-LIPSK-ZWICKAU( i odgałęzienie do CHEMNITZ),zaś za kilka
> lat,z chwilą przebicia 20 km tunelu podziemnego pod śródmieściem Lipska,dla S-
> Bahnu i ECE , a także

Wlasnie czytalem,ze Niemcy buduja Chinczykom superszybkie pociagi,ale cos tam
nie wychodzi.
Czy sa to powazne problemy techniczne,czy tylko zrzedzenie Chinczykow?

> w związku z organizowanymi przez to miasto Mistrzostwami Świata w Piłce
Nożnej
> (m.inn. budową nowego stadionu na 120,000 kibiców)komunikacja S-Bahnu
(szybkiej
> kolei miejskiej ), w rejonie Halle-Leipzig, nowe odcinki kolejno oddawanych
do
> ruchu linii superszybkich pociągów ECE i S-BAHNU stworzą zupełnie nowy schemat
> i supernowoczesny obraz kolejowego transportu zbiorowego w szybko
> rozwijającym się rejonie aglomeracji Lipska i Halle.Warto w tym miejscu
> wspomnieć iż linia Groebers-Leipzig wchodzi tunelem pod terminal pasażerski
> supernowoczesnego lotniska międzynardowego HALLE-LEIPZIG zaś na tym
> lotnisku,gdzie drogi startowe i schodzenia do lądowania przechodzą
> najcięższymi konstrukcyjnie na świecie wiaduktami nad autostradą LIPSK-HALLE-
> MAGDEBURG, ponadto oddano tam rok temu supernowoczesny terminal CARGO,którego
> specjalizacją są regularne loty cargo do Mińska Białoruskiego,Sankt
> Petersburga,
> Moskwy,Jekatierinburga,Novosibirska,Samary i Permu.W tak też prosty sposób
> Niemcy wypierają z logistyki handlu zagranicznego na rynku rosyjskim i
> białoruskim wszystkich potencjalnych konkurentów w eksporcie i imporcie
> towarów z tzw.rosyjskiego"interioru"(charakterystyczną jego cechą jest
właśnie
> silny rozwój transportu lotniczego kosztem infrastruktury drogowej i
> kolejowej).
> Kolejny raz polskie Ministerstwo Infrastruktury patrzy się bezradnie na
rozwój
> sytuacji będąc widzem dokonywujących się faktów dokonanych.Mając
protegowanego
> wstawionego na stanowisko Ministra na wniosek przestępcy gospodarczego
> Kulczyka na jego czele,zbrodniczego Marka Pola, Polska ponosi dalsze
> niepowetowane szkody gospodarcze na rynku rosyjskim podobnie jak w przypadku
> ekspansji AUCHAN(budowa 10 hipermarketów)w Moskwie i St,Petersburgu systemowo
> i systematycznie wypierających Polaków z handlu żywnością i AGD na rynku
> rosyjskim.
> Marka Pola




Temat: Miasto przebuduje plac przy katedrze Marii Magdale
>>> for MARC - T.Myczkowski zapr nowy RYNEK!

W Krzepicach będzie rynek jak we Wrocławiu

Tomasz Haładyj 14-03-2005 , ostatnia aktualizacja 14-03-2005 21:08 - Gazeta
Wyborcza Częstochowa

Za dwa lata, na swoje 650-lecie, Krzepice będą miały rynek jak malowanie. W
poniedziałek rozstrzygnięto ogólnopolski konkurs architektoniczny na jego
projekt. Wygrał dr Tomasz Myczkowski z Wrocławia.

Z krzepickim rynkiem zrobiono po wojnie to, co z innymi placami polskich
miasteczek: brukowaną przestrzeń, na której odbywały się targi, zamieniono na
skwer. Zza przerośniętych drzew nie widać dziś ani kamienic, ani krzepickiej
perełki, czyli kościoła św. Jakuba. Poza tym na rynku niewiele się dzieje, no
bo jak organizować koncerty orkiestr dętych w gęstwinie drzew? W trąby dmą więc
na stadionie, gdzie z kolei mało kto przychodzi.

- Przebudowa rynku będzie historycznym wydarzeniem. Chcemy, by był gotowy w
2007 roku, na 650-lecie Krzepic - zapowiada burmistrz Krystian Kotynia. I
przekonuje, że jest to możliwe: - Od 15 lat żaden z zamówionych przez Urząd
Gminy projektów nie został odłożony na półkę.

Rynek jak we Wrocławiu

Tomasz Myczkowski jest twórcą udanej i podziwianej przebudowy wrocławskiego
rynku. Teraz zabierze się za krzepicki - wygrał bowiem konkurs
architektoniczny, pozostawiając w polu 17 zespołów z całego kraju.

Myczkowski postanowił wyciąć drzewa i zastąpić je mniejszymi, posadzonymi
między zewnętrznymi jezdniami a środkową płytą rynku. Tę zaś chce uformować z
kolorowej kamiennej mozaiki układającej się w kwadraty. W jeden z nich
wkomponowany będzie herb Krzepic.

- Sądowi konkursowemu spodobało się w tym projekcie wykorzystanie prawie
trzymetrowej różnicy poziomów rynku do budowy kaskady wodnej oraz to, że
zachowana zostanie historyczna droga przecinająca rynek - mówi jeden z sędziów
konkursowych architekt Jan Przewłocki.

Tnąca plac ze wschodu na zachód brukowana jezdnia, którą dziś przewalają się
tiry, będzie jednak zamknięta dla ruchu. Auta osobowe pojadą - jak to na
tradycyjnych rynkach bywa - wzdłuż pierzei. A co z tranzytem? - Projekt
obwodnicy miasta jest już gotowy, a grunty wykupione - mówi burmistrz. - Budowa
ma się zacząć w przyszłym roku i potrwać 18 miesięcy.

Rynek kopulasty

Myczkowski nawiązał do historii. Ale wielu innych architektów, biorących udział
w konkursie, spojrzało na krzepicki rynek zgoła inaczej. Proponowali np.
poprowadzoną po przekątnej placu oś widokową na kościół św. Jakuba. W projekcie
Stanisława Lessaera jest ona podświetlana po zmroku lampami zatopionymi w bruk.
Z kolei Paweł Korzewski zaproponował na tej osi bramę dwóch wież - takich jak w
herbie miasta - pomiędzy którymi pojawiała by się świątynia.

Były też projekty futurystyczne: według jednego z nich z powierzchni rynku
miało wyrastać kilka kopuł. Inny jeszcze przewidywał zachowanie części drzew i
odpowiednie ich przycięcie - by z poziomu człowieka stwarzały wrażenie
monumentalnych kolumn. - Konkurs ogromnie poszerzył nasze horyzonty - mówi
burmistrz Kotynia. - Nie chciałem udawać, że znam się na wszystkim i narzucać
mieszkańcom jedno rozwiązanie, które spodobało się urzędnikom. Wolałem sprawę
powierzyć fachowcom - stąd decyzja o organizacji konkursu.

Przykład do wzięcia

Plansze z projektami będzie można wkrótce zobaczyć w częstochowskim oddziale
Stowarzyszenia Architektów Polski, które na zlecenie Urzędu Gminy w Krzepicach
zorganizowało konkurs. - Sądzę, że zainspiruje to inne gminy, a także miasta,
do rozstrzygania kształtu najważniejszych inwestycji właśnie tą drogą -
powiedziała szefowa SARP Małgorzata Kołodziejska. Uczyniła tym samym wyraźną
aluzję do postępowania władz Częstochowy, które - mimo obietnic - zrezygnowały
z przeprowadzenia konkursu na przebudowę Alei NMP.

Natomiast mieszkańcy Krzepic będą mogli zobaczyć projekty 30 kwietnia w ośrodku
kultury.

Nagrody

główna - 6 tys. zł i realizacja projektu: dr Tomasz Myczkowski z Wrocławia;

wyróżnienia - po 2 tys. zł: Tomasz Głowacki z Wrocławia oraz dr Stanisław W.
Lessaer z Gliwic (Nova)

wyróżnienia honorowe: Marcin Major i Mateusz Wolanin z Wrocławia (MEW
Architekci), Paweł Korzewski z Częstochowy (Forma) i Józef Kuklok-Opolski,
Andrzej Skocza, Leszek Witański z Tychów (AB Projekt).

Schemat zwycięskiego projektu przebudowy rynku:
bi.gazeta.pl/im/0/2600/z2600810G.jpg



Temat: Holandia, czyli - nie jestem muzułmaninem
Zejman- przepraszam, ze sie wtrace
napisales:
´Sytuacja
stala sie nienormalna, bowiem nawet tubylcy, by sie utrzymac np. w branzy
taksowkowej zostali przez muzulmanow (i ...wladze) do oszustw´
a nie dalej jak w twoich ostatnich wyjasnieniach do mnie - proszac abym sie
zastanowila nad soba pisales, ze to takie pogrywanie administracji to wlasnie
przemyslana polityka nastawiona na lepsza kontrole wlasnej ludnosci i
zastraszanie jej. Tzn. ze administracja dazy do tego by ´tubylcy´ jak ich
okreslasz robili oszustwa podatkowe? ´
Jesli to nawet ma byc blad tej administracji i byloby to takie proste jak
piszesz i efekty tak oczywiste to czy juz by na to nie wpadli?
Drugie zalozenie, ktore mi sie troche niepodoba bo jest tez jakims uproszczeniem
to to, w ktorym zakladasz, ze kazdy lepiej wyksztalcony czlowiek jest juz daleki
od religii. Bo ze zdania ´ich zwiazek z islamem jest juz tylko pro forma´ tak
wynika. Nie sadzisz, ze to wylacznie twoj sposob myslenia? Masz na to jakies
dowody? Jezeli ci wyksztalceni ludzie dominuja zawody lekarskie, inzynierskie
zwiazane np z budowa studni artezyjskich to sadzisz, ze w sposob tak oczywisty
kloci sie to z ich religia iz ten zwiazek musi byc tylko pozorny?
Rozumiem, ze plynie to z propagowanego tu wyraznie z kolei moim zdaniem
uproszczenia i stereotypu iz Islam jest jednolity, i jest religia
niereformowalna..Najwyrazniej ty tego chcesz Zejmanie- tak Ci to pasuje do tej
teorii, ale tak nie jest. Ja obserwowalam Islam z zakwefionymi od stop do glow
kobietami, a okazuje sie, ze niektorym wystarcza tylko chustki na glowach.
Czy chcesz powiedziec, ze jesli chrzescijanin nie nosi wielkiego krzyza na szyi
to jego zwiazek z religia jest pro - forma?!
I daleka jestem od zakladania, ze nie ma roznic miedzy Islamem a
Chrzescijanstwem, ale mysle, ze w tej dziedzinie troszke przesadziles.
Motywacje ludzkie jednak maja glebokie podloze biologiczne. I w tej dziedzinie
jestesmy wszyscy bardzo podobni...
Czy do Szwecji naprawde muzulmanow sie ´sprowadza i holubi´? No z cala pewnoscia
nie jest tak w Niemczech. Jezeli juz to wpadaja w ten sam schemat, ktory dotyczy
wszystkich narodowosci i wspolpracy miedzynarodowej, ktora rowniez umozliwia np
zatrudnianie sie osobom z Izraela czy Polakom- zapominasz o tym?

Nie slyszalam o specjalnych ulatwieniach dla osob przybywajacych z krajow
muzulmanskich. Raczej moze to podchodzic pod struktury azylu o ktorych pisal Cep.
Jezeli chodzi ci o sprzedawcow kebabow to sa tez z Turcji a jakos tak nie
zauwazylam by np moj pobliski sprzedawca kebabow roznil sie znow poziomem swojej
integracji (mowi w tym zakresie ktorego potrzebuje po niemiecku a i pare slow po
angielsku) od np pobliskiej kolonii portugalczykow....
Pisanie zas o tym jak bardzo Cie caly swiat pozostaly nie interesuje to juz
zupelnie mentalnosc kolonizatora, w dodatku calkiem prymitywnego, tego z
pierwszej generacji, ktoremu ´kulturowa przewaga´ sluzyla glownie do podpierania
militarnej przewagi i grabiezczej, prymitywnej gospodarki na swiezo zajmowanych
terenach.

Niestety Zejmanie, nie chodzi mi o wypuszczanie bialych myszek, ani blokowanie
autostrad. Chodzi o te swiadomosc ´naczyn polaczonych´ jakim jest swiat bez
ktorej - zapewniam cie nikt z nas juz wkrotce istniec nie bedzie mogl.

Juz nie ma na swiecie nowych ziem. Z oceanami tez krucho. Tyle lat minelo a poki
co - sam wiesz i Kanada blizej polnocnego bieguna rajem na ziemi nie jest.
Polityka kupowania ropy za wielka kase (z nonszalanckim brakiem zainteresowania
co sie z nia dzieje) oraz sprzedawania tym samym krajom ´pukajacych zabaweczek´
za czesc wyplacanej sumy nie prowadzi daleko..
Podobnie jest w Afryce. Ty wiesz tylko, ze plemiona sie tluka i chodzi o
konflikty religijne. A wiesz o tym, jakie tam ludzie maja alternatywy pracy? Ano
zatrudnianie sie w firmach z USA, Niemiec ktore wycinaja cale - ostatnie polacie
buszu, i wyzynaja wszystko co sie rusza w pien- podobnie jak statki przetwornie
robily to z rybami, tylko po to by jakis tlusty demokrata(bynajmniej nie meloman
czy milosnik teatru) mogl sie upewnic w tym, ze ´dobrze´ zyje i ze jest wolny bo
moze sobie pozwolic na luksus spozycia miesa z zyrafy czy szympansa...
Czy to twoim zdaniem nie jest analfabetyzm zejmanie? W naszej rozwinietej
cywilizacji? Ja wiem ze masz to w nosie. To zadziwie cie- rozejrzyj sie po
okolicy i popatrz czy nie masz tam afrykanskiej restauracji dla miesozercow- bo
to o czym pisze robimy - regularnie - konsekwentnie i dzis. Rozumiesz?



Temat: I ty możesz zostać prezydentem
I ty możesz zostać prezydentem
Proponuję zabawę w prezydenta miasta. Wyobraźcie sobie, że macie jedną czy
dwie kadencje. Co byłoby dla Was priorytetem? Które projekty chcielibyście
zrealizować lub przynajmniej rozpocząć, zaplanować? Ciekaw jestem jak bardzo
różnią się nasze wizje. Dla ułatwienia porównań można (ale nie trzeba)
przyjąć schemat: po pięć ułożonych (np. pod względem ważności) inwestycji w
trzech działach: drogi, centrum, dzielnice zewnętrzne + komentarz gdzie bądź.
Jeżeli po pięć propozycji to mało to możnaby np. zastosować większy stopień
ogólności w propozycjach. Co, według Was, powinno być lokomotywą rozwoju
miasta w najbliższych czterech-dziesięciu latach?

Moja propozycja:

1.Drogi
-II rama komunikacyjna (ul.Długa od przejazdu do ul.Siewnej; ul.Siewna od
ul.Długiej do ul.Zębcowskiej; ul.Brzozowa; wiadukt łączący ul.Sadową z
ul.Wrocławską - dwie jezdnie; ul.Sadowa - dwie jezdnie; ul.Strzelecka od
ul.Kamiennej do ul.Jankowskiego - dwie jezdnie; przedłużenie ul.Witosa do ul.
Kaliskiej; ul.Grunwaldzka od ul. Kaliskiej do łącznika z ul.Torową -
przedłużenie + grunty pod drugą nitkę; łącznik ul.Grunwaldzkiej z ul.Torową +
grunty pod drugą nitkę; ul.Torowa od łącznika z ul.Grunwaldzką do ul.
Limanowskiego oraz ul.Osadnicza po Rondo Republiki Ostrowskiej - budowa +
grunty pod drugą nitkę)
-ul.Staroprzygodzka z ul.Osiedlową
-I rama komunikacyjna (ul.Kopernika od ul.Dworcowej do ul.Wrocławskiej;
przedłużenie ul.Paderewskiego do ul.Kopernika; ul.Piłsudskiego od
ul.Paderewskiego do Ronda Jana Pawła II)
-połączenie węzła Wtórek z I ramą (ul. Paderewskiego i jej przedłużenie do
ul.Wylotowej; ul.Wylotowa)
-rozbudowa ul."długiej" Wrocławskiej do drogi dwujezdniowej z dwoma pasami
ruchu w każdą stronę

2.Centrum
-Program Rewitalizacji Miasta Ostrowa (rozbudowa Pow. Galerii Sztuki
Współczesnej; deptak na pocz. ul.Kolejowej; rewaloryzacja Zielonego Rynku i
ul.Raszkowskiej - Szlak Sześćsetlecia; rewaloryzacja i zagospodarowanie
synagogi, d.Strzelnicy Miejskiej i Teatru Miejskiego, Starej Przepompowni)
-zagospodarowanie terenów powojskowych(Nowe Koszary przy ul.Kościuszki i
Koszary Ułańskie przy ul.Kolejowej - edukacja ze wskazaniem na wyższą,
handel, usługi; autodrom - WORD)
-zagospodarowanie browaru (handel, usługi, kultura; remont Browarnej;
rewaloryzacja skweru u zbiegu ul.Browarnej i ul.Raszkowskiej)
-Nowe Miasto (zwarta zabudowa wielorodzinna; ośrodki kultury i edukacji;
zespół aquapark-lodowisko-hotel)
-rewitalizacja ul."krótkiej" Wrocławskiej (rewaloryzacja budynków, strefa
ruchu pieszego, zabudowanie skrzyżowania ul.Kolejowej i ul.Wrocławskiej,
remont ul.Staszica, utworzenie przy Muzeum Anestezjologii i Intensywnej
Terapii, tak jak to planowano, punktu konsultacyjnego kilku Akademii
Medycznych)

3.Dzielnice zewnętrzne
-przygotowanie terenów inwestycyjnych, np. poprzez tworzenie parków
przemysłowych (ul.Sadowa, ul.Myśliwska, ul.Staroprzygodzka, ul.Przeskok,
ul.Krańcowa/Odolanowska; niewykorzystywane tereny Fabryk Wagon; ul.Górnicza;
niewykorzystywane tereny poprzemysłowe przy ul.Rejtana)
-rewaloryzacja Parku Kultury i Wypoczynku Piaski-Szczygliczka z rozbudową
kolejki wąskotorowej, przystanią kajakową na ul.Nadbrzeżnej
-osiedle komunalnych bloków jednorodzinnych pomiędzy ul.Klasztorną, ul.
Strzelecką i ul.Kamienną
-zagospodarowanie terenów wokół al.Solidarności (Park Sześćsetlecia, centrum
handlowo-rozrywkowe, przygotowanie pod zabudowę wielorodzinną)
-przygotowanie terenów pod rozbudowę os.Zębcowska i os.Odolanowskiego (baza
mieszkaniowa dla pracowników z ew. zakładów w parkach przemysłowych
południowej części miasta)

Głównymi lokomotywami rozwoju w najbliższych kilku latach uczyniłbym kulturę
(zorientowaną dalej niż tylko zaspokajanie potrzeb mieszkańców, liczę w to
także turystykę i imprezy sportowe) oraz przemysł (struktura zatrudnienia
jest pod tym względem niekorzystna - już mamy znaczną przewagę zatrudnionych
w przemyśle, ale nie można liczyć na to, że pracownicy o wykształceniu
technicznym przejdą nagle do handlu i usług. Za to ich względny dobrobyt
będzie jednym z czynników podkręcających koniunkturę właśnie w handlu i
usługach). Edukację wyższą pominąłem nie bez powodu. Należy włożyć dużo
wysiłku w stworzenie ośrodka akademickiego, ale zanim powstanie taki ośrodek,
który zasłużyłby na miano lokomotywy - a wymagania pod tym względem stawiam
wysokie - minie więcej niż dwie kadencje prezydenckie.

Zachęcam do dyskusji.



Temat: Korea wystrzeli rakietę?
I jeszcze z prasy Poludniowokoreańskiej:

"Korea Herald" z 14.06 zamieszcza komentarz redakcyjny pt. "Północ występuje
przeciwko partii GNP." Poniżej jego treść. "W burzliwej historii stosunków
Korei Północnej i Południowej, bardzo rzadko dochodziło do sytuacji, w której
Phenian w otwarty sposób krytykował główną partię opozycyjną Południa.
Wychodząc z prostego założenia, iż wróg mojego wroga jest moim przyjacielem,
Północ od czasu do czasu stawała po stronie partii opozycyjnej zarówno w
czasach rządów dyktatury, jak i w późniejszym okresie. Jednak schemat ten uległ
zmianie i Phenian podjął energiczną kampanię przeciwko Wielkiej Partii
Narodowej (GNP) oraz jej zwolennikom. Pozostaje tylko pytanie, jakie praktyczne
korzyści Północ chce uzyskać. Oświadczenie wydane w zeszłym tygodniu [10.06. –
dop. tłum.] przez głównego sekretarza organizacji "Jopyeongtong",
półoficjalnego północnokoreańskiego organu odpowiedzialnego za stosunki
międzykoreańskie było przepełnione ponurymi prognozami rozwoju sytuacji, w
przypadku objęcia władzy przez GNP. "Jeśli GNP dojdzie do władzy, wspólna
deklaracja z 15 czerwca 2005 r. zostanie zerwana, droga do Seulu i Gór
Diamentowych zostanie zablokowana, budowa kompleksu przemysłowego w Gaesongu
zostanie wstrzymana, a ziemia południowokoreańska oraz cały Półwysep zostanie
ogarnięty wojną wznieconą przez USA" czytamy w ww. oświadczeniu. Jeszcze
wcześniej, tuż przed wyborami lokalnymi, jakie odbyły się 31 maja 2006 na
Południu, Jopyeongtong wystosował podobne oświadczenie, wzywając polityków,
biznesmenów, intelektualistów, studentów oraz gospodynie domowe do
przeciwstawienia się GNP, którą określono jako pro-amerykańską i pro-wojenną.
Niewielu głosujących było świadomych tej "porady" ze strony Północy, a nawet
jeśliby byli, to prawdopodobnie pomogłoby to partii opozycyjnej odnieść jeszcze
większe zwycięstwo wyborcze. Przygnębiającym jest to, że
północnokoreańscy "działacze zjednoczenia" wciąż stosują przestarzałe metody
działania wobec Południa i nie są w stanie dostrzec zmian, jakie zaszły w
społecznej i politycznej rzeczywistości Południa. Pracują oni nad tym, aby
powiększyć schizmę w społeczeństwie Południa oraz agitują przeciwko Ameryce,
nie wiedząc lub nie licząc się z tym, jak bardzo bezproduktywne są te manewry w
obecnych czasach - rozwoju gospodarczych i międzyludzkich kontaktów obu krajów.
Być może, po prostu starają się odpłacić za względy, jakich doświadczają od
obecnej administracji w Seulu.

Mamy nadzieję, że przedstawiciele Korei Północnej wyzbędą się ciasnego i
infantylnego światopoglądu oraz porzucą nadmiar propagandy na rzecz
poszukiwania zasadniczej poprawy w międzykoreańskich stosunkach."




Temat: Nauka HISTORII
Oj Wroclawianie, nauczcie sie historii.To pisze Wasza Encyklopedia na temat
PIASTOW SLASKICH, czytajcie dokladnie.
"Piastowie śląscy w połowie XIV w. popadli w zależność od Czech. Jako poddam
obcej korony przestali być uważani za książąt polskich, co już w XIV dobitnie
wyraził w swej kronice Janek z Czarnkowa. Sami Piastowie śląscy jednak, choć
dogłębnie zniemczeni, bardzo długo określali się “książętami polskimi” i
podtrzymywali tradycję pochodzenia “z rodu królów Polski".
W tym też środowisku narodziło się pewniej gdzieś w drugiej połowie XVI w.,
samo określenie “Piastowie". Wcześniej pisano, nie tylko zresztą na Śląsku, ale
i w całej Polsce, jedynie o “rodzie potomków Piasta" bądź o “rodzie
Piastowym". Przywiązanie do własnych władców i własnej dynastii było też
najważniejszym czynnikiem ogniskującym formującą się dopiero świadomość
narodową, posiadającą w swej początkowej fazie charakter “patriotyzmu
państwowego". Piastom zawdzięczamy również powstanie polski herb państwowy —
orzeł - będący pierwotnie rodowym herbem dynastii (przyjętym zresztą zapewne
pod wpływem niemieckim, na wzór godła cesarskiego). Po raz pierwszy
poświadczony jest na początku XIII w., ale jego geneza sięgała zapewne czasów
sprzed rozbicia dzielnicowego (taki sam herb przyjęły bowiem wszystkie linie
dynastii, różniły się tylko barwy). Za herb całej Polski zaczęto od schyłku
XIII w. uważać godło Piastów krakowskich (białego orła w koronie na czerwonym
polu). Próbą przywiązania do dynastii okazały się znów walki o zjednoczenie,
kiedy to społeczeństwo ostatecznie odrzuciło kandydaturę obcych władców
(Wacławów czeskich) na rzecz Piastów. Po wymarciu na Kazimierzu Wielkim (1370)
królewskiej linii rodu korona polska przypadła wprawdzie obcym dynastiom
(Andegawenowie, Jagiellonowie), ale długo jeszcze pojawiały się próby powołania
na tron któregoś z Piastów śląskich (Konrad II oleśnicki) czy mazowieckich
(Siemowit IV, Bolesław V).W czasach nowożytnych, choć ostatni żyjący jeszcze na
Śląsku Piastowie stracili już polityczne znaczenie i ulegli zupełnej
germanizacji, w Polsce żywa była wciąż pamięć o dawnych “przyrodzonych panach".
Stali się oni teraz uosobieniem swojskości i narodowej tradycji, a ich czasy
pod piórem pisarzy ulegały idealizacji. Podczas kolejnych elekcji XVII-XVIII
w. ,”Piast” był synonimem rodaka. Rodząca się u schyłku XVIII i w XIX w.
naukowa historiografia Piastom przypisywała szczególną rolę. Historycy
wszelkich – zarówno demokratycznych, jak i konserwatywnych – przekonań
potrafili znaleźć w nich wzór. Joachim Lelewel w czasach piastowskich
umieszczał wyidealizowaną epokę rzekomego “gminowładztwa", wszyscy zaś zgodni
byli, że to pierwsi władcy osobistymi zasługami stworzyli i utrzymali państwo
polskie. Tradycja piastowska, wiążąca się z budową państwa polskiego, nabrała
aktualności na przełomie XIX i XX w., gdy ożywiły się nadzieje na restytucję
własnej państwowości.
W II Rzeczpospolitej do piastowskich korzeni odwoływali się przedstawiciele
różnych kierunków politycznych, zarówno piłsudczycy (widzący w Piastach wzór
nieskrępowanych w swych możliwościach silnych indywidualności przywódczych),
ludowcy (PSL), jak i narodowi demokraci (upatrujący w nich wzoru konsekwentnych
obrońców Polski przed Niemcami). Wówczas też narodził się uproszczony schemat,
przeciwstawiający “piastowską ideę" jednolitej etnicznie Polski, broniącej
swych pozycji na Zachodzie, “jagiellońskiej idei" wielonarodowej
Rzeczpospolitej, ciążącej ku Wschodowi. Te sztuczne konstrukcje eksploatowano w
historiografii i propagandzie szczególnie po II wojnie światowej. Ówczesne
przemiany terytorialne — przyłączenie Śląska i Pomorza, przy jednoczesnej
utracie ziem wschodnich — łatwo dały się przedstawić jako historyczny powrót do
piastowskich korzeni. Pilnie pielęgnowane, a niekiedy nawet sztucznie animowane
tradycje piastowskie odegrały zasadniczą rolę w procesie integracji ludności
polskiej osadzonej na Ziemiach Odzyskanych. Tradycje te, mimo niewątpliwych
manipulacji politycznych, jakim często ulegały, stanowią i dzisiaj bardzo
istotny składnik świadomości historycznej współczesnych Polaków."
Teraz wierzysz dalej w TWOICH PIASTOW :-))))'

Pyrsk
Ballest


Strona 2 z 2 • Wyszukano 90 wyników • 1, 2